Era Nowe Horyzonty - relacja z pierwszych pięciu dni
Jak mawiają babcie spóźniające się na pociąg: "Lepiej późno niż wcale", tak i ja w końcu nagrałem obiecany kolejny videocast (nadal nie wiem czy istnieje takie słowo) z Nowych Horyzontów. Z góry przepraszam za to, że jest tak długi (trwa ponad 11 minut) i tak nudny. To po prostu moja krótka (sic) relacja z każdego z obejrzanych w ciągu pierwszych pięciu dni we Wrocławiu filmów festiwalowych wartych uwagi.
A oto krótkie recenzje dla tych, którzy nie mają ochoty słuchać mojego 10-minutowego biadolenia:
Biała Wstążka: http://filmaster.pl/film/das-weisse-band/
Trochę się zawiodłem. Początkowo klimat bardzo jak w Cache -- coś się dzieje, ale widzimy nie dzianie się, a wszystko dookoła dziania. Potem film zaczyna bardziej przypominać kryminał, w którym jednak znamy od początku sprawcę. Wiem co Haneke chciał powiedzieć; ładnie i całościowo przedstawił niemiecką wioskę w przededniu wybuchu I wojny. Zabrakło mi jednak specyficznego dla reżysera napięcia i niepewności tego co stanie się za chwilę.
Brand Upon the Brain!: http://filmaster.pl/film/brand-upon-the-brain/
Rękawiczki rozbierajki... dzikus Tom.... śmierć... zmartwychwstanie,,, Wendy czyli Chance... to zbyt dużo dla Guya. Na świeżo po seansie można tylko napisać: warto, ale tylko w operze z orkiestrą i zespołem Maddina na żywo.
Cisza i krzyk: http://filmaster.pl/film/csend-es-kialtas/
Po seansie nie widziałem nic, choć film o dziwo oglądało się bardzo przyjemnie, nawet bez zrozumienia kto jest kim i dlaczego trują tą biedną babcię. Po przeczytaniu recenzji na IMDB (http://ur1.ca/7xd8) zrobiło się jakby nieco jaśniej. Film ewidentnie zrobiony przez Węgra i dla Węgrów.
Adopcja: http://filmaster.pl/film/oeroekbefogadas/
Najlepszy film jaki widziałem przez pierwsze dwa dni festiwalu. Już pierwsza scena przekonała mnie, że mamy do czynienia z wielkim dziełem. Spokojnie, pięknie opowiedziana historia o miłości, samotności i potrzebie przyjaźni. Doskonale wpasowana muzyka... Film właściwie prawie idealny w swoim gatunku. I do tego te "prlowskie" wstawki... naprawdę duże kino.
Piknik: http://filmaster.pl/film/pescuit-sportiv/
Zaskakujący, trochę banalny, ale bardzo miłosięoglądający, kolejny dobry film z Rumunii w ostatnim czasie. Ale nowy Nóż w wodzie to to nie jest :)
Świadek: http://filmaster.pl/film/a-tanu/
Kultowa węgierska komedia. Coś między naszym Zezowatym szczęściem a Misiem, tylko nieco spokojniejsza, wolniejsza i bardziej wyciszona. Wiele dialogów ze "Swiadka" nadal funkcjonuje w języku potocznym Węgrów i po obejrzeniu filmu można powiedzieć, że jest to jak najbardziej zrozumiałe.
A o "Rzece" Tsai Ming-Lianga możecie poczytać w mojej oddzielnej notce o tutaj: http://michuk.filmaster.pl/notka/tsai-ming-liang-i-rzeka/
Aktualizacja: dostępne są już kolejne relacje:
- Dzień I: http://michuk.filmaster.pl/notka/era-nowe-horyzonty-relacja-z-dnia-i/
- Szczurze ziele: http://michuk.filmaster.pl/notka/nie-badz-ciele-idz-na-szczurze-ziele/
- Podsumowanie: http://michuk.filmaster.pl/notka/era-nowe-horyzonty-9-podsumowanie-wideo/
Zaloguj się aby skomentować
Aquilla
Kolejny fajny videocast (przy okazji - wiki uznaje to za poprawne słowo ;) ), aczkolwiek nie byłeś na żadnym filmie, który by mnie interesował (te, które mnie ciekawią tyś pewnie widział po 5 razy)
Swoją drogą kiedy pierwszy raz usłyszałam "Guy Maddina" zrozumiałam to jako Gaiman Neila i na moment kompletnie zdurniałam :D (No co - zawsze powtarzam, że bliżej mi do książek niż do kina)
Pozdrowienia dla suflerki ;)
verdiana
Też usłyszałam Gaiman Neila. :)))
Bardzo fajny pomysł, chętnie jeszcze posłucham biadolenia. :-)
olamus
Dzięki!
Suflerka
Pozdrawiam!
tremor
"Ola, jak się nazywała ta...?" lol.
moremore
"(...) od początku wiedzieliśmy jaki będzie finał....i taki właśnie był finał...":P
i
"to był CIOS !"
Im dłużej Borys mówiłeś, tym bardziej byłeś zrelaksowany, jest świetnie posłuchać relacji, jak się nie może tam być.
Pozdrowienia dla reprezentacji i chcemy jeszcze :)
Esme
Tak, jeszcze trochę i teksty z videocastów będą "chodzić" wśród filmasterów. :)
michuk
Nie miałem żadnego scenariusza o czym i jak mam mówić, jedyny scenariusz to była lista moich ostatnich krótkich recenzji z Filmastera.
Cieszę się, że się ogólnie podobało :)
A przy okazji polecam również podcasty topielicy o ENH: http://herbatautopielicy.blogspot.com oraz recenzje autorów portalu http://ofilmie.pl których miałem zresztą wczoraj okazję poznać (pozdrowienia).
Zaloguj się aby skomentować lub połącz przez Dołącz przez Facebook