Intrygujący temat, ciekawi emocjonalnie bohaterowie, a scenariusz niczym z Limits of Control Jarmuscha. Ktoś kogoś spotyka, ktoś z kimś coś wymienia, ale nie wiemy czy to jawa czy sen, nie wydaje się to też mieć dużego sensu. Wszystko wyjaśnia się pod koniec filmu, ale wtedy jesteśmy już tak znużeni przeciągniętą do granic możliwości fabułą, że niewiele nas to interesuje. Zabrakło tu magii kina, został teatr.
michuk
napisał(a) o Historia Marii i Juliena
Intrygujący temat, ciekawi emocjonalnie bohaterowie, a scenariusz niczym z Limits of Control Jarmuscha. Ktoś kogoś spotyka, ktoś z kimś coś wymienia, ale nie wiemy czy to jawa czy sen, nie wydaje się to też mieć dużego sensu. Wszystko wyjaśnia się pod koniec filmu, ale wtedy jesteśmy już tak znużeni przeciągniętą do granic możliwości fabułą, że niewiele nas to interesuje. Zabrakło tu magii kina, został teatr.
Zaloguj się aby skomentować lub połącz przez Dołącz przez Facebook