Początek legendy Zatôichiego nieco rozczarowuje oglądany dziś, ale można zrozumieć dlaczego w 1962 roku było to coś nowego i świeżego. Akcja rozkręca się tu długo, scen walki nie ma zbyt wiele, mnóstwo jest za to filozofowania, potyczek słownych i hazardowych. Jeden z tych filmów, które raczej "warto znać" niż "fajnie obejrzeć".
michuk
napisał(a) o Zatôichi monogatari
Początek legendy Zatôichiego nieco rozczarowuje oglądany dziś, ale można zrozumieć dlaczego w 1962 roku było to coś nowego i świeżego. Akcja rozkręca się tu długo, scen walki nie ma zbyt wiele, mnóstwo jest za to filozofowania, potyczek słownych i hazardowych. Jeden z tych filmów, które raczej "warto znać" niż "fajnie obejrzeć".
Zaloguj się aby skomentować lub połącz przez Dołącz przez Facebook