Świetna satyra na światek "artystów" pracujących dla agencji reklamowych. Ale nie tylko bo to samo tyczy się np. programistów robiących dla korporacji (tylko bez tych fajnych imprez integracyjnych, zapewne z powodu niedoboru płci pięknej). Wyjątkowo zabawnie i z sensem. I z dobrym aktorstwem. Brawo.
michuk
napisał(a) o Ketchup Schroedera
Świetna satyra na światek "artystów" pracujących dla agencji reklamowych. Ale nie tylko bo to samo tyczy się np. programistów robiących dla korporacji (tylko bez tych fajnych imprez integracyjnych, zapewne z powodu niedoboru płci pięknej). Wyjątkowo zabawnie i z sensem. I z dobrym aktorstwem. Brawo.
Zaloguj się aby skomentować lub połącz przez Dołącz przez Facebook