Japoński klasyk Oshimy przedstawiający niespokojne życie tuż po zakończeniu Drugiej Wojny Światowej. Aktorzy sprawiali wrażenie jakby byli mieszkańcami miasts Kamagasaki, a reżyser po prostu ich sfilmował. Bardzo realistyczny film, ale niestety mało angażujący. Miałem pewne skojarzenia z tegorocznym hitem Sundance -- "Sin Nombre" -- próby wydobycia się z gangu, zawsze kończące się tragicznie... To co w filmie zupełnie mnie powaliło to muzyka. I ostatnia scena.
michuk
napisał(a) o Pogrzeb słońca
Japoński klasyk Oshimy przedstawiający niespokojne życie tuż po zakończeniu Drugiej Wojny Światowej. Aktorzy sprawiali wrażenie jakby byli mieszkańcami miasts Kamagasaki, a reżyser po prostu ich sfilmował. Bardzo realistyczny film, ale niestety mało angażujący. Miałem pewne skojarzenia z tegorocznym hitem Sundance -- "Sin Nombre" -- próby wydobycia się z gangu, zawsze kończące się tragicznie... To co w filmie zupełnie mnie powaliło to muzyka. I ostatnia scena.
Zaloguj się aby skomentować lub połącz przez Dołącz przez Facebook