Poprawnie opowiedziana biografia Idy Dalser, pierwszej żony Mussoliniego, porzuconej przez niego i zamkniętej siłą w psychiatryku. Co najmniej kilka scen przy których przeszły mi dreszcze, fajnie wkomponowane wstawki z przedwojennego kina, dobra muzyka i ciekawa, nieznana szerzej historia. Jednak mimo to, zabrakło jakiejś niezdefiniowanej świeżości. Nie przejąłem się, nie zachwyciłem się, wyszedłem z kina bogatszy o pewną wiedzę i tylko tyle. Trochę szkoda.
michuk
napisał(a) o Zwycięzca
Poprawnie opowiedziana biografia Idy Dalser, pierwszej żony Mussoliniego, porzuconej przez niego i zamkniętej siłą w psychiatryku. Co najmniej kilka scen przy których przeszły mi dreszcze, fajnie wkomponowane wstawki z przedwojennego kina, dobra muzyka i ciekawa, nieznana szerzej historia. Jednak mimo to, zabrakło jakiejś niezdefiniowanej świeżości. Nie przejąłem się, nie zachwyciłem się, wyszedłem z kina bogatszy o pewną wiedzę i tylko tyle. Trochę szkoda.
Zaloguj się aby skomentować lub połącz przez Dołącz przez Facebook