Zwycięzca Sutherland Trophy festiwalu w Londynie okazał się lekkim rozczarowaniem. Scenariusz tego filmu jest o niebo lepszy od wykonania. Być może zawinił niski budżet, przez co zdjęcia wyglądają miejscami jak z polskiego serialu. Sposób opowiadania przeplatających się historii przypomina Amores Perros, z tym że Ajami jest znacznie mądrzejszym filmem, a jednocześnie znacznie gorszym technicznie. Warto obejrzeć przede wszystkim w celach poznawczych: tak wygląda życie Arabów w Izraelu.
michuk
napisał(a) o Ajami
Zwycięzca Sutherland Trophy festiwalu w Londynie okazał się lekkim rozczarowaniem. Scenariusz tego filmu jest o niebo lepszy od wykonania. Być może zawinił niski budżet, przez co zdjęcia wyglądają miejscami jak z polskiego serialu. Sposób opowiadania przeplatających się historii przypomina Amores Perros, z tym że Ajami jest znacznie mądrzejszym filmem, a jednocześnie znacznie gorszym technicznie. Warto obejrzeć przede wszystkim w celach poznawczych: tak wygląda życie Arabów w Izraelu.
Zaloguj się aby skomentować lub połącz przez Dołącz przez Facebook