Świetnie prowadzona narracja, dzięki której mimo trudnego tematu handlu bronią, film nie ociera się o nudną indoktrynację. W tym sensie przypominał mi nieco późniejsze "W chmurach" z George Clooney'em. Gdyby zmniejszyć rolę narratora opowiadającego po kolei co się dzieje oraz obsadzić w rolach Ukraińców Ukraińców, zamiast mało wiarygodnych w tym kontekście Cage'a i Leto, mogłoby powstać dzieło kultowe na miarę Czasu Apokalipsy. A tak, mamy niezły, lekki film na ciężki temat.
michuk
napisał(a) o Pan życia i śmierci
Świetnie prowadzona narracja, dzięki której mimo trudnego tematu handlu bronią, film nie ociera się o nudną indoktrynację. W tym sensie przypominał mi nieco późniejsze "W chmurach" z George Clooney'em. Gdyby zmniejszyć rolę narratora opowiadającego po kolei co się dzieje oraz obsadzić w rolach Ukraińców Ukraińców, zamiast mało wiarygodnych w tym kontekście Cage'a i Leto, mogłoby powstać dzieło kultowe na miarę Czasu Apokalipsy. A tak, mamy niezły, lekki film na ciężki temat.
Zaloguj się aby skomentować lub połącz przez Dołącz przez Facebook