Popieprzony film, który mógł powstać chyba tylko w Japonii. Świetna mieszanka makabreski, humoru i pospolitego kiczu. Rewelacyjnie stonowany Takeshi Kitano. Film jednocześnie śmieszy, zadziwia i trzyma w napięciu -- niespotykany miszmasz. Obejrzane z rekomendacji Tarantino :>
Taaa... Jego pierwszy i najukochańszy od 1992 roku, zgodnie z tym co opowiedział na antenie Sky Movies (http://www.youtube.com/watch?v=Wz4K-Rxx2Bk). Akurat Battle Royale nie widziałam, ale inne jego wybory bywają dość dziwne - o "The Host" słyszałam wielce niepochlebną opinię.
Tarantino jest wielkim fanem exploitation, czego dał wyraz w Death proof. Filmy które wymienia to dla niego inspiracje i faktycznie, ogladając Battle Royale trudno oprzeć się wrażeniu, że wziął dużo z tego filmu do Kill Billa (nie tylko jedną z aktorek). A The Host zrobił jego dobry kumpel :>
michuk
napisał(a) o Battle Royale
Popieprzony film, który mógł powstać chyba tylko w Japonii. Świetna mieszanka makabreski, humoru i pospolitego kiczu. Rewelacyjnie stonowany Takeshi Kitano. Film jednocześnie śmieszy, zadziwia i trzyma w napięciu -- niespotykany miszmasz. Obejrzane z rekomendacji Tarantino :>
Esme
Taaa... Jego pierwszy i najukochańszy od 1992 roku, zgodnie z tym co opowiedział na antenie Sky Movies (http://www.youtube.com/watch?v=Wz4K-Rxx2Bk). Akurat Battle Royale nie widziałam, ale inne jego wybory bywają dość dziwne - o "The Host" słyszałam wielce niepochlebną opinię.
michuk
Tarantino jest wielkim fanem exploitation, czego dał wyraz w Death proof. Filmy które wymienia to dla niego inspiracje i faktycznie, ogladając Battle Royale trudno oprzeć się wrażeniu, że wziął dużo z tego filmu do Kill Billa (nie tylko jedną z aktorek). A The Host zrobił jego dobry kumpel :>
Zaloguj się aby skomentować lub połącz przez Dołącz przez Facebook