Fellini spłaszczony i poskładany w spójną całość. To niesamowite, ale ten szalony eksperyment okazał się całkiem udany. Jawy senne i surrealistyczne sceny zastąpiły u Marshalla piosenki, świetnie wplecione w fabułę. W przeciwieństwie do "Chicago", tu bohaterowie są z krwi i kości. Muzyka jest środkiem, a nie celem, a film może poruszyć, nie tracąc jednocześnie musicalowej lekkości i umowności. Be Italian!
Twoja opinia daje mi znów nadzieje! Wielkim fanem Felliniego jestem, 8 1/2 to jeden z najukochańszych filmów, ale po recenzjach w Nine zwątpiłem. But hope is here again!
Jeśli jesteś fanem 8 1/2 to film powinien Ci się spodobać. To tribute dla Felliniego. Nie rozumiem kiepskich recenzji. Być może ludzie oczekiwali fanfar i super-mega-widowiska, a Nine to w sumie "kameralny musical". Obok Sweeney Todd, od wczoraj mój ulubiony (ale nie widziałem ich wielu a na Mourlin Rouge zasnąłem).
michuk
napisał(a) o Nine - Dziewięć
Fellini spłaszczony i poskładany w spójną całość. To niesamowite, ale ten szalony eksperyment okazał się całkiem udany. Jawy senne i surrealistyczne sceny zastąpiły u Marshalla piosenki, świetnie wplecione w fabułę. W przeciwieństwie do "Chicago", tu bohaterowie są z krwi i kości. Muzyka jest środkiem, a nie celem, a film może poruszyć, nie tracąc jednocześnie musicalowej lekkości i umowności. Be Italian!
bartekfm
Twoja opinia daje mi znów nadzieje! Wielkim fanem Felliniego jestem, 8 1/2 to jeden z najukochańszych filmów, ale po recenzjach w Nine zwątpiłem. But hope is here again!
michuk
Jeśli jesteś fanem 8 1/2 to film powinien Ci się spodobać. To tribute dla Felliniego.
Nie rozumiem kiepskich recenzji. Być może ludzie oczekiwali fanfar i super-mega-widowiska, a Nine to w sumie "kameralny musical". Obok Sweeney Todd, od wczoraj mój ulubiony (ale nie widziałem ich wielu a na Mourlin Rouge zasnąłem).
Zaloguj się aby skomentować lub połącz przez Dołącz przez Facebook