To nie jest dobry film. Podobały mi się efekty specjalne -- wilkołaki były w porzo. Dobre było też aktorstwo, ale tego się można było spodziewać po Hopkinsie i Del Toro. Znacznie gorzej w kwestii narracji -- akcja toczyła się za szybko, bez zastanowienia, trochę bez pomysłu, jakby reżyser bał się znudzić widza. Fatalny dobór dźwięków i muzyki nie pozwolił poczuć atmosfery grozy. Było raczej zabawnie z kilkoma dobrymi momentami, głównie w scenach akcji. Oglądało się bezboleśnie. Trochę szkoda.
Michuk, a tak z ciekawości, to co skusiło Cię na pójście do kina? Czyżbyś bardzo cenił dotychczasowe osiągnięcia rezysera takie jak Hidalgo, Jurrassic Park 3, czy Kochanie zmniejszyłem dzieciaki? ;)
No właśnie niestety nie do końca. To nie jest zły film w znaczeniu takim jak złym filmem jest House of the Dead czy inne hity BAD HORROR CLUB. To po prostu zwyczajnie zły film, w dodatku w całkiem ładnej oprawie wizualnej i z niezłym aktorstwem. Bardziej zaprzepaszczona szansa na dzieło kultowe niż pretendent to Złotej Maliny.
no tak, tego się spodziewałem,. Z tego co zdązyłem ogarnąć to produkcja Universal, scenarzyści mają na koncie kilka mocnych tekstów (np. Se7en), producenci także mają na koncie raczej filmy przeciętne i przyzwoite niźli jakieś gnioty.
ja Cię zmusiłam?:P tak, zwal na mnie za zły film;p a tak a propos recenzji, mi podobał się klimat tego filmu, chociaż za wiele go nie było. Niektóre zdjęcia były bardzo piękne, ale nikt nie raczył się na nich skupić. Aktorstwo, mając taką obsadę, moim zdaniem prezentowało się zupełnie przeciętnie, a nawet Emily Blunt nie była taka piękna. W tym tygodniu same złe filmy w kinie mi się trafiają.
Też tego nie lubię. Na pociechę przypominam sobie jak Michael Caine mówił w wywiadzie, że "Rój" był fatalnym filmem, ale za honorarium zbudował mamie dom. To mi przypomina, że "praca jak praca".
Dlatego nie mam najmniejszego żalu do Tony'ego :) Ba, nie mam też żalu do gwiazd robiących w reklamach (chociaż niektórzy mnie drażnią, zwłaszcza proszki do prania i inne środki czyszczące). Dają kasę to gram, zwłaszcza, jeśli nie ma lepszych ofert. Zresztą Hopkins zaliczył już parę typowych blockbusterów (Maska Zorro, Aleksander), nie mówiąc o filmach genialnych, ale wciąż tylko rozrywkowych (Milczenie Owiec chociażby - to w końcu tylko thriller, któremu przypadkiem dałam 10 :) )
michuk
napisał(a) o Wilkołak
To nie jest dobry film. Podobały mi się efekty specjalne -- wilkołaki były w porzo. Dobre było też aktorstwo, ale tego się można było spodziewać po Hopkinsie i Del Toro. Znacznie gorzej w kwestii narracji -- akcja toczyła się za szybko, bez zastanowienia, trochę bez pomysłu, jakby reżyser bał się znudzić widza. Fatalny dobór dźwięków i muzyki nie pozwolił poczuć atmosfery grozy. Było raczej zabawnie z kilkoma dobrymi momentami, głównie w scenach akcji. Oglądało się bezboleśnie. Trochę szkoda.
Oferma
Michuk, a tak z ciekawości, to co skusiło Cię na pójście do kina? Czyżbyś bardzo cenił dotychczasowe osiągnięcia rezysera takie jak Hidalgo, Jurrassic Park 3, czy Kochanie zmniejszyłem dzieciaki? ;)
michuk
@queerdelys mnie zmusiła...
Oferma
w takim razie czy przynajmniej jest to materiał na BAD HORROR CLUB?
michuk
No właśnie niestety nie do końca. To nie jest zły film w znaczeniu takim jak złym filmem jest House of the Dead czy inne hity BAD HORROR CLUB. To po prostu zwyczajnie zły film, w dodatku w całkiem ładnej oprawie wizualnej i z niezłym aktorstwem. Bardziej zaprzepaszczona szansa na dzieło kultowe niż pretendent to Złotej Maliny.
Oferma
no tak, tego się spodziewałem,. Z tego co zdązyłem ogarnąć to produkcja Universal, scenarzyści mają na koncie kilka mocnych tekstów (np. Se7en), producenci także mają na koncie raczej filmy przeciętne i przyzwoite niźli jakieś gnioty.
queerdelys
ja Cię zmusiłam?:P tak, zwal na mnie za zły film;p
a tak a propos recenzji, mi podobał się klimat tego filmu, chociaż za wiele go nie było. Niektóre zdjęcia były bardzo piękne, ale nikt nie raczył się na nich skupić. Aktorstwo, mając taką obsadę, moim zdaniem prezentowało się zupełnie przeciętnie, a nawet Emily Blunt nie była taka piękna. W tym tygodniu same złe filmy w kinie mi się trafiają.
Aquilla
Mój najulubieńszy aktor w gniocie? Nie cierpię takich sytuacji :/
aiczka
Też tego nie lubię. Na pociechę przypominam sobie jak Michael Caine mówił w wywiadzie, że "Rój" był fatalnym filmem, ale za honorarium zbudował mamie dom. To mi przypomina, że "praca jak praca".
Aquilla
Dlatego nie mam najmniejszego żalu do Tony'ego :) Ba, nie mam też żalu do gwiazd robiących w reklamach (chociaż niektórzy mnie drażnią, zwłaszcza proszki do prania i inne środki czyszczące).
Dają kasę to gram, zwłaszcza, jeśli nie ma lepszych ofert. Zresztą Hopkins zaliczył już parę typowych blockbusterów (Maska Zorro, Aleksander), nie mówiąc o filmach genialnych, ale wciąż tylko rozrywkowych (Milczenie Owiec chociażby - to w końcu tylko thriller, któremu przypadkiem dałam 10 :) )
Oferma
Mistrzem brania co popadnie w imię mamony jest Nic Cage. Tony to przy nim amator ;)
Zaloguj się aby skomentować lub połącz przez Dołącz przez Facebook